Klient ma zawsze rację, gdy nie zawraca głowy.


Bieżące komentarze: matura z matematyki, oświata



Rozwiązania zadań z matury poprawkowej

W dniu 22 sierpnia 2017 odbył się poprawkowy egzamin maturalny z matematyki na poziomie podstawowym.

Zarówno tematy, jak i rozwiązania zadań z tej matury można pobierać w zakładce DOWNLOAD, natomiast rozwiązania zadań są dodatkowo dostępne tutaj: LINK DO PLIKU.

Nie była to matura z tych trudnych, ale dwa zadania za 2 punkty, w których należy coś udowodnić/wykazać może dziwić. Przecieź prawie wszyscy poprawiający nawet nie próbują takich zadań rozwiązywać. Na maturze majowej taka sytuacja nie dziwi,  ale jaki jest cel umieszczania takich zadań w zestawie dla słabeuszy? Jak widać niezbadane są myśli oświatowego urzędnika.

Matura podstawowa z dnia 5.05.2017 - rozwiązania

W dniu 5 maja 2017 odbył się egzamin maturalny z matematyki na poziomie podstawowym.

Rozwiązania zadań z tej matury (z rozwiązaniami zadań testowych włącznie) można pobierać albo w zakładce DOWNLOAD, albo bezpośrednio tutaj: LINK DO PLIKU.

Analiza popełnionych błędów jest szczególnie wskazana w przypadku tych, którzy w sierpniu będą pisać egzamin poprawkowy. Powodzenia.

Matura podstawowa z dnia 2.06.2017 - rozwiązania

W dniu 2 czerwca 2017 odbył się dodatkowy egzamin maturalny z matematyki.

Rozwiązania arkuszy z egzaminów maturalnych na poziomie podstawowym zazwyczaj są podawane w ten sposób, że w zadaniach testowych zaznaczane są tylko poprawne odpowiedzi. Być może dla maturzystów lepiej obeznanych z matematyką to wystarczy, ale dla tych słabszych - z pewnością nie.

Zamieściłem właśnie rozwiązania zadań z w/w matury, przy zadaniach testowych umieściłem krótki opis/ uzasadnienie/ obliczenia uzasadniające taki a nie inny wybór poprawnej odpowiedzi.

Mam nadzieję, że opracowanie będzie pomocne dla tych maturzystów, których czeka w sierpniu egzamin poprawkowy, jak i dla nieszczęśników zdających egzamin w przyszłym roku.

Plik pdf zawierający rozwiązania można pobrać w zakładce Download lub bezpośrednio tutaj: LINK DO PLIKU

Zastanawiająco słabe wyniki

Majowa matura 2017, matematyka na poziomie rozszerzonym: średnia 37%, mediana 34%. Spodziewałem się średniej w okolicach 44% i chyba nie doceniłem skali zapaści polskiej oświaty.

Trudność zadania jest subiektywna: to co jest trudne dla jednego, drugi może uważać za łatwe. Ta subiektywność jest jednak częściowa: istnieje wymuszony tzw. "minimum programowym" standard treści i umiejętności, które uczeń teoretycznie powinien opanować. Problemy typowe, standardowe, zadania typowe dla poszczególnych działów matematyki uczeń powinien rozwiązać bez problemu. O ile sprawnie potrafi liczyć...

Na omawianej maturze około 75% zadań to były właśnie zadania typowe. Wyuczony maturzysta powinien je rozwiązać bez problemu. Parę razy się pomylił i powinno mu zostać 50%. Tymczasem połowa zdających nie przekroczyła progu 34%.

Nie mam zamiaru podawać teraz cudownych pomysłów na uzdrowienie naszego sysytemu oświaty. Jeżeli ktoś dostarcza trefny towar, to należy zmienić dostawcę i co tu dyskutować. Oświatowe ministerstwo i całą oświatową biurokrację trzeba zlikwidować, wprowadzić bon oświatowy i puścić na żywioł.
Niech każdy sam sobie wybiera dostawcę usług oświatowych. Gorzej nie będzie, ale na pewno taniej. A urzędnicy niech idą do jakiejś normalnej roboty, bo ponoć rąk do pracy zaczyna brakować.

Postcriptum
Zwrócono mi uwagę, że gdy oświatę uwolni się od urzędniczej kontroli, to wtedy dzieci będą unikać szkoły mimo tzw. "obowiązku szkolnego". Ten idiotyczny przymus też należy zlikwidować. Nie ma najmniejszego powodu, żeby ktoś chodził do szkoły przez 12-13 lat tylko po to, by w szatni odpisywać zadania domowe i opanować trudną sztukę ściągania. Jeżeli ktoś nie chce się uczyć, to niech siedzi w domu lub idzie do pracy.

Funkcje trygonometryczne w układzie współrzędnych

Ci spośród maturzystów, których ambicją jest tylko przejście progu matury podstawowej z matematyki, często zgłaszają kompletny brak zrozumienia pojęcia funkcji trygonometrycznych kąta wpisanego w prostokątny układ współrzędnych. Sprawa jest o tyle ciekawa, że wyrywa się z wyższego poziomu fragment pewnej teorii i próbuje się tego fragmentu uczyć na niższym poziomie.

Zaciekawiony zajrzałem do kilku podręczników, by porównać jak ten temat przedstawiany jest uczniom poziomu podstawowego. Muszę przyznać, że zaskoczyła mnie nieporadność autorów podręczników w próbie nauczania matematyki "wyższej" na "niższym" poziomie, na którym wykład powininny cechować uproszczenia ułatwiające zrozumienie.

Postawiłem się w pozycji średnio obeznanego matematycznie ucznia  poziomu podstawowego i zadałem sobie pytanie, czy bez pomocy nauczyciela potrafiłbym zrozumieć o co tu właściwie chodzi. Większość z analizowanych podręczników nie przeszła tego testu pozytywnie...

Stworzyłem zatem dwustronicowe opracowanie pojęcia funkcji trygonometrycznych kąta wpisanego w prostokątny układ współrzędnych. Opracowanie skierowane jest do uczniów zgłebiających matematykę na poziomie podstawowym. Mam nadzieję, że uratuję choć parę duszyczek: Funkcje_trygonometryczne_w_xOy

Nowoczesna edukacja

W ramach nieustających reform oświaty ONO postanowiło zlikwidować gimnazja i przywrócić dawny model: 8-letnią szkołę podstawową i 4-letnie liceum ogólnokształcące oraz 5-letnie technikum. Na taką wieść zwolennicy i przeciwnicy projektu zmian zaczęli rzucać w siebie argumentami i pseudo-argumentami.

Ostatnio usłyszałem odkrywczą tezę, iż ze wszystkich rodzajów szkół poziom nauczania najwyższy jest  w gimnazjach. Szczęka mi opadła, bo gdy wspominam czasy wprowadzania gimnazjów, to widzę szok, w jaki nauczycieli szkół średnich wprowadzali absolwenci gimnazjów rozpoczynający naukę w pierwszych klasach LO czy technikum.

Charakterystyczne dla olbrzymiej części spośród nich było: brak wiedzy, brak umiejętności logicznego myślenia, brak zrozumienia przeczytanego i niezbyt skomplikowanego tekstu, brak umiejętności dłuższej koncentracji uwagi. Wyglądało to tak, jakby te dzieciaki przeszły ogłupiające pranie mózgu! Teza, że tam się aż tak poprawiło, że gimnazja poziomem biją inne typy szkół powoduje, iż zaczynam troszczyć się o zdrowie psychiczne polityków wygłaszających takie dyrdymały.

Pisałem już kiedyś, że nie  da się osiągnąć średnio wysokiego poziomu nauczania dopóki oświata jest bismarckowskim, centralnie sterowanym systemem, którego głównym celem jest indoktrynacja - wychowanie posłusznego państwowej władzy obywatela. Nie dziwmy się, że dbałość MEN-ów i innych urzędów o poziom nauczania jakoś nie daje efektów. Bo jest pozorna. Bo nie to jest dla MEN-u najważniejsze.

Wystarczy wejść na stronę MEN i przeczytać umieszczane tam wiadomości i informacje. Ile z nich dotyczy poziomu kształcenia, a ile innych spraw - nie związanych z nauczaniem lecz z wychowaniem. Spotkania takie, inne, rocznicowe, polityczne itp. A nauka? A kto by tam o tym myślał, gdy na tapecie jest atrakcyjny wyjazd na Haiti - nawiązanie współpracy z tamtejszym MEN-em to bardzo pilna sprawa. Albo z fundacją promującą tworzenie "społeczeństwa obywatelskiego", czyli strupa politycznej poprawności na zdrowym ciele normalnego społeczeństwa.

Znalazłem ostatnio w sieci film "Nowoczesna edukacja". Przerażające. Czy dużo nam jeszcze brakuje do takiej szkoły? Oto link do tego filmu: NOWOCZESNA EDUKACJA.

Maturalne nonsensy

Wygląda na to, że rozprzestrzenia się nowa maturalna tradycja. Proceder, który zaraz opiszę, po raz kolejny obnaża  bezsens egzaminu maturalnego w postaci powszechnej urawniłowki w imię "ujednolicania" wymagań.

Kilka lat temu władze oświatowe doszły do jak najbardziej słusznego wniosku, że ujednolicanie wymagań maturalnych do niskiej średniej doprowadziło do znacznego obniżenia poziomu nauczania w polskich szkołach. Najlepsi zaczęli równać w dół, a słabeusze postanowili chwilowo nie awansować na geniuszy. Coś z tym fantem trzeba było zrobić, a przynajmniej udawać, że się próbuje.

Myśleli, myśleli... i wymyślili: skoro kochasiu chcesz zdawać maturę, to udowodnij, że istnieje choć jedna dziedzina, w której jesteś dobry. Nie możesz się opie..rać przed nauką przez całą szkołę. Musisz się pouczyć co najmniej jednego szkolnego przedmiotu, z którego będziesz zdawał na poziomie rozszerzonym!

Pomysłowość ludzka nie zna granic i na głupie zarządzenie władzy znaleziono remedium w try miga! Nie każdy maturzysta chce studiować. Wielu chce ten egzamin tylko zdać, a do tego nie jest im potrzebny dobry wynik z egzaminu na poziomie rozszerzonym.

Realizacja tego planu jest banalnie prosta. Idzie sobie maturzysta na wymagany przepisami egzamin na poziomie rozszerzonym, podpisuje arkusz odpowiedzi, przez pięć minut porozgląda się po sali, po czym wychodzi. Że będzie miał 0%? No to co. Maturę zdał mimo to!

Dla obserwatorów maturalnej sceny oznacza to jedno: statystyczne wyniki egzaminów na poziomie rozszerzonym można wyrzucić do kosza. Wniosków z nich nie uzyskamy, bo nieznana ilość spryciarzy uzyska procent zbliżony do zera. Do egzaminu przystąpili kompletnie nieprzygotowani. Bo mus.


Pozostałe komentarze:
-1--2--3--4--5--

-6--7--8--9--10--

-11--12--13--14--15--

-16--17--18--19--20--

-21--22--23--