‹ ›

Licencja, to sposób życia klasy próżniaczej (urzędników, kontrolerów, inspektorów itp.), która żyje z tego, że stawia przed innymi bariery wejścia do interesu.


Bieżące komentarze: matura, oświata i okolice



Przed wyborami politycy każdemu by w...leźli

Donald Tusk podczas spotkania ze związkowcami z ZNP:

  • Nie ma alternatywy dla publicznej szkoły.

Ciekawe, kiedy ten liberał przepoczwarzył się w miłośnika wszelkiego państwowego.

  • Konkurencja jest dobra, ale szkoła publiczna i wy, nauczyciele, potrafiliście zadbać nawet w najtrudniejszych czasach o możliwie najwyższy standard.

Proszę zwrócić uwagę słówko "możliwie" i przeczytać zdanie bez tego słowa.

  • Publiczna szkoła jest gwarancją jakości nauczania, a nie gwarancją przywilejów socjalnych dla nauczycieli, ja to dobrze wiem.

Większość uważa, że jest odwrotnie.

  • Gwarantuję wam, że ja od stołu rozmów nigdy nie odejdę i wiem, że jak się rozmawia z polskimi nauczycielami, to oni są pierwsi gotowi do mądrej, logicznej zmiany. Mam nadzieję, że jeszcze parę fajnych rzeczy razem zrobimy.

"Fajne rzeczy". Dobre. W piaskownicy. Nie macie wrażenia, że premier nam dziecinnieje?

Skóra, niedźwiedź i takie tam

4 października "Fakty" TVN podały, że ministrem edukacji po wyborach 9 października w rządzie Tuska może zostać minister Michał Boni.

Nie dajmy się zwariować i nie dzielmy skóry na niedźwiedziu! Kto powiedział, że Platforma Obywatelska będzie tworzyć po wyborach rząd? Ba! Kto wie - może się do Sejmu nie dostanie! Jeszcze kilka dni wygłupów w bzduro-busach i nie wiadomo!

Państwo złodziei?

Właśnie dowiedziałem się, że drugi sąd (poprzednio Sąd Najwyższy a teraz Wojewódzki Sąd Administracyjny) uchylił się od rozpatrzenia skargi komitetu wyborczego Nowej Prawicy Korwin-Mikkego na działania Państwowej Komisji Wyborczej.

PKW odmówiła wydania zaświadczenia o tym, że Nowa Prawica zarejestrowała swoje listy w 21 okręgach wyborczych mimo tego, że to jest prawda - Nowa Prawica ma zarejestrowane listy w 21 okręgach. Powody, dla których to zrobiła są doprawdy kuriozalne: oglądałem konferencje prasowe w tej sprawie zarówno PKW, jak i Nowej Prawicy. Sprawę można podsumować krótko tak: nie wydamy, bo nie. Przedstawiciele PKW wygadywali takie absurdy, że nie mogłem się nadziwić - to są byli sędziowie!

Nie będę się wypowiadał w kwestiach prawnych - czy ten albo tamtem sąd jest właściwy. Jeżeli jednak urzędnik swoją uznaniową decyzją może partię polityczną wyeliminować z wyborów, to sam ten fakt świadczy o tym, że lekcje brane u Łukaszenki naszym politykom się przydały.

Korwin-Mikke głosi w tej kampanii wyborczej, że 80% polityków powinno trafić do więzienia. Nie wiem, jaki procent tychże jest skorumpowanych i/lub działa na szkodę państwa. Musi być ich jednak wielu, skoro mają taką siłę przebicia, by niebezpiecznego (dla siebie) polityka wyciąć z wyborów pod tak dętym pretekstem.

Obawiam się, że irytacja wyborców wyleje się na ulice. Decydenci: módlcie się, żeby nie! Jeżeli umiecie.

Ściema

PAP podaje:  

Wszystkie sześciolatki pójdą do szkoły dopiero od września 2013 r. - taka propozycja zmiany przepisów zostanie przedstawiona przez resort edukacji nowemu parlamentowi. Oznacza to przesunięcie o rok wprowadzenia obowiązku szkolnego dla sześciolatków.

Zerknij na news "Tu kiełbaska, tam wędzidło...". Premier Tusk pod naciskiem protestujących rodziców obiecał, to teraz minister Hall musi to potwierdzić, czy chce, czy nie - łyso byłoby szefowi zaprzeczyć.

Tu kiełbaska, tam wędzidło...

1 października 2011 r. pod Kancelarią Prezesa Rady Ministrów odbyła się pikieta przeciwników obniżania wieku obowiązku szkolnego. Zorganizowali ją rodzice z akcji „Ratuj Maluchy”. Organizatorzy pikiety wiosną zebrali ponad 300 tys. podpisów pod obywatelskim projektem nowelizacji ustawy. Chcą oni przywrócenia stanu sprzed reformy z 2009 r., m.in. obowiązku szkolnego dla siedmiolatków i starej podstawy programowej.

Rodzice znakomicie wybrali termin akcji - tydzień przed wyborami - w te pędy wyleciał do nich sam premier Tusk. Oświadczył on, że finalizacja reformy zostanie odroczona - w przyszłym roku sześciolatki nie zostaną jeszcze objęte obowiązkiem pójścia do szkoły podstawowej. W 2012 r. o tym, czy sześciolatek pójdzie do szkoły zadecydować mają jeszcze rodzice. Dopiero 1 września 2013 r. obniżenie wieku szkolnego ma stać się obligatoryjne. Ten dodatkowy rok wykorzystany ma zostać na przekonanie tych rodziców, którzy powątpiewają w sens reformy oraz na lepsze dostosowanie szkół do przyjęcia maluchów.

Prawda, że przepyszne? Przekonywać rodziców będzie rząd utrzymywany z podatków tychże rodziców - nawet wtedy, gdy ci nie życzą sobie tego "przekonywania". Przypomina to sławne referenda o akcesji do eurolandu organizowane co jakiś czas, aż do pozytywnego skutku. Tu będzie to samo. Poprzekonują przez rok i chwilę poczekają - będą pikiety? To odroczą o rok, potem znowu poprzekonują i tak dalej aż do skutku.

Nie wiem, czy ci rodzice uwierzyli - przed poprzednimi wyborami też coś obiecywał...

Ależ odkrycie!

Lepsi nauczyciele powinni zarabiać więcej - stwierdziła minister edukacji Katarzyna Hall podczas dyskusji z nauczycielami. Nobel się należy! Za najlepszy dowcip w jej kadencji.

Minister absurdów słabo liczy

"Rzeczypospolita" informuje, że:

Minister finansów nie ma wątpliwości: osoba korzystająca z bezpłatnej pomocy prawnej uzyskuje przychód. Prawnik powinien go wycenić i wysłać do beneficjenta oraz urzędu skarbowego informację PIT-8C. Osoba korzystająca z usługi wykazuje ów przychód w zeznaniu rocznym i płaci podatek.

Osób korzystających z bezpłatnej pomocy prawnej nie jest zbyt wiele. Z pewnością wpływy do budżetu będą symboliczne. Ale... żona mężowi też bezpłatnie... tu są pieniądze! Policzmy: małżeństw mamy ... i licząc co trzeci dzień i według ceny "ulicznej" po ... za numerek...


Pozostałe komentarze:
-1--2--3--4--5--

-6--7--8--9--10--

-11--12--13--14--15--

-16--17--18--19--20--

-21--22--23--