‹ ›

Tolerancja to najwspanialsza idea na świecie. Spróbuj być innego zdania!!!


Bieżące komentarze: matura, oświata i okolice



Ja się wypisuję

Parlament Europejski podjął rezolucję, w której m.in. proponuje, by na obszarze zabudowanym ograniczyć prędkość do 30 km/h (czy zastanawiali się nad 20 km/h nie podano). 

Jak widać PE bije kolejne szczyty głupoty. Korki w miastach mamy nieziemskie, więc tego-czegoś i tak nikt by nie przestrzegał, by ruch całkiem nie zamarł. Jedyny pożytek z tego newsa jest taki, że przypomnieliśmy sobie, że ten PE istnieje. Ale po co?

Czy ktoś wie?

Bodajże trzy tygodnie temu zdarzyło się kilka wypadków drogowych, w których paru farciarzy przeżyło, bo nie zapięli pasów.

Ciekawi mnie dalszy ciąg: czy tych farciarzy odwiedziła po wypadku drogówka celem wypisania mandatu za niezapięte pasy w czasie jazdy? Zgodnie z prawem powinna to zrobić. Jednocześnie wypisanie mandatu za to, że ktoś przeżył (gdyby nie złamał prawa patrzyłby już na nas z góry), normalne nie jest.

Do takich absurdów prowadzi wprowadzanie idiotycznych nakazów. Przecież człowiek, który nie  zapiął pasów nie zagraża innym uczestnikom ruchu drogowego. Nie chce - niech się nie zapina. Jego sprawa.

Pozorowane zainteresowanie

Na stronie MEN pojawiło się coś takiego:

Jak zmienia się szkoła?
Prezentujemy najważniejsze działania podejmowane w oświacie w ostatnich czterech latach. Klikając na poniższe opisy mogą się Państwo więcej o nich dowiedzieć. Mogą też Państwo wskazać, które z tych zmian mają – zdaniem Państwa – największe znaczenie dla przyszłości i poziomu wykształcenia uczniów. Zapraszamy do dokonania takiej oceny.

Po czym nastepuje ankieta, w której przykładowe pytanie: "Obniżenie wieku rozpoczynania obowiązku szkolnego z siedmiu do sześciu lat" można zaznaczyć, jako to, które jest wg. internauty ważne.

Nie ma możliwości wyrażenia opinii, że ważne to owszem jest, ale niewskazane i często szkodliwe dla małego dziecka, a internauta jest temu przeciwny. Absolutne przekonanie MEN o słuszności swoich poczynań - bez zmian. Po co w takim razie o cokolwiek anonimowego internautę pytają? Pewnie po to, żeby potem mówić o "konsultacjach społecznych".

Powiedz: STOP - SPRAWDZAM

Kończy się kadencja najgorszego ministra oświaty w ostatnim 20-leciu. Minister Hall tryskała pomysłami. Co jakiś czas ogłaszała plany zrobienia czegoś nowego. Zmiana goniła zmianę - niestety nie były to zmiany na lepsze.

W hałasie przedwyborczej kampanii wyobrażam sobie, jakiego ministra oświaty urodzą nam nadchodzące wybory. Nie ukrywam, że obserwacja tego, co się dzieje nie napawa optymizmem. To, co wyprawiają politycy rządzacych partii politycznych ociera się o kabaret.

Premier jeździ po kraju busem i wyciera łzy staruszkom - pamiętam czasy Gierka - dokładnie ta sama propaganda sukcesu. Politycy, którzy przez ostatnie 4 lata byli posłami i stanowili prawo, wygłaszają przed kamerami takie brednie, że po prostu mi za nich wstyd.

Najgorsze jest to, że ponad połowa wyborców będzie na nich głosować. Ludziska opamiętajcie się! Przestańcie głosować "tak jak wszyscy"! Posłuchajcie CO oni mówią i wybierzcie tych, którzy mówią z sensem.

Włączcie telewizor, wysłuchajcie trzech kolejnych zdań i powiedzcie STOP-SPRAWDZAM! Wyłączcie dźwięk i przeanalizujcie te trzy zdania. Powoli, jedno po drugim. Gdy zobaczycie pustkę,  same obiecanki, nie głosujcie na partię takiego kandydata. Państwo nic nie może wam dać, bo ono niczego nie ma - ma tylko to, co wam wcześniej zabrało. Co najwyżej może wam dać kolejnego nieudanego ministra od oświaty.

Nowa szkoła filmowa w Łodzi

Efekty działania państwowej oświaty nie są powodem do chluby. Dlatego popieramy wszelkie nowe inicjatywy i na prośbę zainteresowanych informujemy, że:

Ruszyła rekrutacja do dwuletniej Policealnej Szkoły Filmowej i Telewizyjnej "On Air". Dyrektorem artystycznym szkoły została popularna aktorka, reżyserka i producentka telewizyjna Małgorzata Potocka. Patronat nad nową "filmówką" objął Wydział Artystyczny Akademii Humanistyczno-Ekonomicznej w Łodzi.

W szkole będzie można uczyć się na kierunkach:

  • Aktor
  • Reżyser filmowy i telewizyjny
  • Muzyk wokalista
  • Muzyk reżyser dźwięku
  • Plastyk charakteryzator
  • Plastyk Fotografik


Większość zajęć będzie odbywała się w profesjonalnie wyposażonych studiach telewizyjnych "Arterion" przy ul. Pomorskiej 69/71, w których znajdują się nowoczesne hale zdjęciowe, reżyserki, sale montażowe, nagraniowe, charakteryzatornie i garderoby.

Przez dwa - 9 i 10 września br. w szkole zorganizowano dni otwarte, podczas których wszyscy zainteresowani mogli zwiedzić studia, wziąć udział w bezpłatnych warsztatach aktorskich, reżyserskich i operatorskich a także spotkać się z wykładowcami.

- Chcielibyśmy wprowadzić do naszej szkoły taki amerykańsko-europejski model edukacji, w którym uczeń podąża za swoim mistrzem. Jeśli jest uczeń szczególnie uzdolniony np. aktorsko, to specjalnie dla niego sprowadza się wybitnego pedagoga, "mistrza", który pracuje z nim indywidualnie - opowiadała o szkole Małgorzata Potocka.

Zajęcia będą odbywać się w weekendy.

Rekrutacja odbywa się przy ul. Sterlinga 26, bud. S, pokój nr 25
tel. 42 63 15 906
Szczegółowych informacji udziela Krzysztof Lewandowski dyrektor ds. organizacyjnych szkoły:
kom. 502 392 713
klewandowski@ipt.pl
www.onair.ipt.pl

Wyniki matury 2011

CKE opublikowała wyniki matury z uwzględnieniem egzaminów poprawkowych. W skrócie:

  • Maturę zdało 85% zdających.
  • Maturę z matematyki zdało 86% zdających.
  • Średni wynik z matematyki na poziomie podstawowym: 48,24%.
  • Średni wynik z matematyki na poziomie rozszerzonym (zdawało ten egzamin 15,7% zdających): 44,47%.

Zwraca uwagę fakt, że jedynie matematyka stanowiła rzeczywisty próg. Egzamin z języka polskiego zaliczony przez 97% zdających nie jest chyba zbyt wymagający. Kilkadziesiąt lat temu popełnienie 3 (trzech) błędów ortograficznych w wypracowaniu maturalnym (jedynie to wypracowanie było wtedy wymagane), skutkowało oceną niedostateczną. Teraz w dobie dys-coś-tam stosuje się różne uniki, by usprawiedliwić brak umiejętności pisania.

O rzeczywistym poziomie matury z języka polskiego świadczy obecność w arkuszach zadań na rozumienie czytanego tekstu. Osoba, która nie rozumie czytanego tekstu (a nie jest to tekst specjalistyczny), nie powinna mieć możliwości przystępowania do matury. Po co uprawiać fikcję - nie lepiej zlikwidować ten niepotrzebny i kosztowny egzamin? Likwidacja egzaminów po 6 klasie, po gimnazjum, maturalnego, wszystkich OKE i CKE, oraz przywrócenie egzaminów wstępnych, w świetle wniosków wypływających z wyników ostatniej matury nie jest chyba szczególnie szokującym pomysłem...

Komentują inni...

Za "Życiem Warszawy":

   Uczelnie masowo organizują korepetycje dla studentów z I roku. Maturzyści są niedouczeni. Niektórzy z nich nie znają podstaw matematyki. Oblewają kolokwia i egzaminy – alarmują wykładowcy. Być może szkoły wyższe przywrócą egzaminy wstępne.
   Nowo przyjęci studenci nie znają wręcz podstaw. Przykład. Jeden z nich nie potrafił dodać 1/3 do 1/4, inny wyliczyć 18 proc. z 300 – mówi dr inż. Witold Bekas, który  prowadzi zajęcia uzupełniające z chemii w SGGW. Wykładowca nie ukrywa, że poziom przygotowania maturzystów do podjęcia studiów na kierunkach ścisłych jest  fatalny. Oczywiście zaliczyli oni maturę z matematyki na poziomie 30 proc. Ale czy można zostać zoologiem lub lekarzem weterynarii tylko w 30 procentach?

   Poziom przygotowania studentów pogarsza się – potwierdza prof. Marek Rocki, przewodniczący Państwowej Komisji Akredytacyjnej, były rektor SGH, który prowadzi zajęcia z ekonometrii. –  Do niedawna problem z zaliczeniem egzaminu miała u mnie jedna trzecia studentów, teraz połowa.

   Coraz częściej studenci rezygnują ze studiów w trakcie pierwszego roku. Nie radzą sobie  z zaliczeniem przedmiotów  ścisłych – dodaje dr Krzysztof Szwejk z SGGW. Jego zdaniem część studentów wybiera na maturze przedmioty na poziomie podstawowym, a to za mało jak na wymogi studiów.

Aby ratować sytuację, uczelnie zmuszone są organizować  zajęcia wyrównawcze dla studentów pierwszego roku. Robią je SGGW, Szkoła Główna Handlowa, Politechnika Warszawska i Uniwersytet Warszawski. Odbywają się we wrześniu i w październiku. W kursach w SGGW uczestniczy ok. 150 osób, a w SGH dwa razy więcej. Co dziesiąty pierwszoroczniak ma świadomość, że bez pomocy ze studiami sobie nie poradzi.

Działaniom uczelni nie dziwi się prof. Marek Rocki: "Kandydaci na studia są źle selekcjonowani. Okazuje się, że wynik matury nie jest dobrym narzędziem do przeprowadzania rekrutacji na wyższe uczelnie". Zmieniona ustawa o szkolnictwie wyższym przywraca możliwość organizowania egzaminów wstępnych na studia. Pewnie część uczelni skorzysta z tej możliwości.

Nie tak dawno napisałem tutaj, że matura jest po prostu niepotrzebna. Teraz mogę powiedzieć: a nie mówiłem?

Sytuacja w polskiej oświacie jest bardzo zła. Oto fakty:

  1. Młody człowiek chodzi do szkoły przez 12 lat (jeżeli powiedzie się idotyczny plan zagonienia tam 5-6-latków, to będzie 14 lat),
  2. Po 12 latach nauki zdaje egzamin maturalny i nie potrafi obliczyć ile to jest 18 % z 300!

Tymczasem tematem wiodącym w polskim mediach jest to, czy szkoły były przygotowane do przyjmowania 6-latków.

Dla MEN-u też 6-latki są bardzo ważne, "głosowanie na Mazury" jest ważne, wychowywanie młodzieży na działaczy (mamy rok "Szkoły z Pasją") - jest ważne, inne takie bzdury są ważne - a to, co jest istotą nauczania, czyli podnoszenie ilości oleju w głowach jakoś MEN-owi nie wychodzi.

Nie wiem, może jestem "niedzisiejszy", ale czuję się jak w domu wariatów.


Pozostałe komentarze:
-1--2--3--4--5--

-6--7--8--9--10--

-11--12--13--14--15--

-16--17--18--19--20--

-21--22--23--