‹ ›

Najsmutniejszą chwilą w nauce jest śmierć pięknej hipotezy, zamordowanej przez obrzydliwe fakty.


Bieżące komentarze: matura, oświata i okolice



Jest sposób na zły humor

Eureka! Dziś mnie olśniło - jeśli masz złe samopoczucie, to wejdź na stronę ministerstwa od tzw. "narodowej edukacji"! Dziś rano wyczytałem, czym zajmuje się ta szacowna instytucja. Ogłosiła mianowicie, że:

15 września w szkołach w całej Polsce odbędzie się "Światowy Szkolny Dzień Głosowania na Mazury".

Zaraz przed oczami wyobraźni przewinęły mi się  kadry znanego czeskiego filmu. Parafrazując jednego z aktorów: gdyby głupota miała skrzydła, to nasza oświatowa biurokracja fruwałaby jak gołębica.

Jakiś pretekst trzeba podać...

Według "Głosu Nauczycielskiego":

W tym roku ruszy najnowsze badanie IBE  „Laboratorium myślenia – diagnoza nauczania przedmiotów przyrodniczych w Polsce”, którego celem jest uzyskanie wiarygodnej diagnozy poziomu wiedzy z przedmiotów przyrodniczych wśród absolwentów gimnazjum. Potrzeba takiej diagnozy wynika z deficytu tego typu badań w skali ogólnopolskiej.

Wychodzi na to, że robi się badania, bo takich badań nie ma! Przepyszne uzasadnienie. Teraz wiemy, że Instytut Badań Edukacyjnych przeprowadza badania, bo gdyby ich nie przeprowadził, to by ich nie było. A życie sobie płynie, jak gdyby nigdy nic...

Dziwaczne priorytety

Wzruszenie ściska mnie za gardło, bo Katarzyna Hall ogłosiła rok szkolny 2011/2012 "Rokiem Szkoły z Pasją". Na uroczystym otwarciu tego-czegoś Pani Hall powiedziała: "Społeczni partnerzy są koniecznym elementem uatrakcyjniania oferty edukacyjnej szkoły, bo dają szansę na jej wzbogacenie". Podkreśliła, że szkoła to nie tylko lekcje - to także współpraca z organizacjami pozarządowymi.

Proponujemy nie wydziwiać, bo statystyki osiagnięć nedukacyjnych uczniów nie są najlepsze -  lepiej, by kolejne lata były "Latami Czytania ze Zrozumieniem". Czytania ze zrozumieniem bardziej w polskich szkołach brakuje, niż wychowywania uczniów na "działaczy".

Niesmak

Poprawkowa matura z matematyki odbyła się 23 sierpnia br.

Wiele osób jest zainteresowanych tematami zadań, jakie były na tej maturze. Nie tylko ci, którzy poprawiali - także przyszli maturzyści i inne osoby związane z nauczaniem matematyki. O skali zainteresowania świadczy skokowy wzrost ilości odwiedzin naszego serwisu w dzień egzaminu i w dniach następnych. Tematy zadań z w/w egzaminu można znaleźć w sieci (u nas w dziale Download), ale nie są to tematy oryginalne. Spotyka się zdjęcia, pdf-y wykonane prawdopodobnie ze zdjęć lub skanów.

Dlaczego tak jest? Dlatego, że Centralna Komisja Egzaminacyjna tradycyjnie bawi się w CIA i te tematy utajnia (przynajmniej do dziś - 25 sierpnia). Nie ma żadnego racjonalnego powodu, by tematów zadań z tego egzaminu - podobnie, jak z egzaminu w sesji wiosennej - nie opublikować. Jeżeli CKE tego nie robi, to oznacza, że traktuje tysiące zainteresowach sprawą maturzystów jak stado jeleni, które powinny być zadowolone, że mogły pisać poprawkę.

Taka sytuacja jest po prostu niesmaczna.

Bezczelność władzy

Naczelny Sąd Administracyjny stwierdził, że fiskus może kontrolować pieniądze przelewane na konta członków rodziny. Urząd skarbowy i sąd  uznały, że przechowywane na rachunku pieniądze, którymi można dysponować, to depozyt nieprawidłowy, obciążony 2 –procentowym podatkiem.

Przełóżmy to na ludzki język: jeżeli rodzic przeleje na konto swojego dziecka (np. studenta) 300 PLN, to dziecko jest obowiązane zapłacić od tej kwoty 2% podatku! Aby uniknąć płacenia podatku, rodzic musi wsadzić swojemu dziecku do kieszeni 300 PLN wybrane uprzednio z bankomatu. Orzeczenie NSA to już czysty Orwell.

Zagadka matematyczna: "Mama przelewa na konto syna 300 PLN i ten płaci od tej kwoty 2% podatku. Następnie syn przelewa na konto mamy całą kwotę, która mu pozostała z 300 PLN po odliczeniu podatku. Mama płaci od kwoty tego przelewu 2% podatku, a to co zostało - przelewa synowi i tak dalej. Przyjmujemy, że kwota podatu jest zaokrąglana do groszy zgodnie z regułami zaokrąglania. Po ilu przelewach dwuosobowa rodzina zostanie przez państwo wywłaszczona z omawianej kwoty 300 PLN?"

"Bezpieczeństwo"

Śląski Kurator Oświaty Stanisław Faber poinformował, którzy nauczyciele mogą uczyć nowego przedmiotu "Edukacja dla Bezpieczeństwa" w gimnazjach i zasadniczych szkołach zawodowych.

Paranoiczna propaganda bezpieczeństwa została w ten sposób wyniesiona na piedestał. Piedestał ten będzie chyba takim szkolno-świątkiem, na co wskazuje sama nazwa: słowo bezpieczeństwo napisano z dużej litery!

Znowu SIO. A sio!

Trybunał Konstytucyjny będzie wkrótce wyrokował, czy ustawa o Systemie Informacji Oświatowej (SIO) jest zgodna z konstytucją. SIO został zaskarżony do TK, gdyż według skarżących zakres danych zbieranych przez MEN na temat obywateli będzie dużo większy niż nakazywałby zdrowy rozsądek. Pozwolę sobie w tej kwestii wtrącić swoje dwa grosze. Zbierzmy fakty, o których w ostatnich miesiącach pisałem:

  • Komisja Europejska poinformowała, że w Polsce jest 15% uczniów zagrożonych wtórnym analfabetyzmem.
  • Wielu młodych ludzi wykazuje praktyczną niezdolność posługiwania się słowem pisanym. Niektórzy nie potrafią zrozumieć treści nawet najbardziej podstawowych informacji. Kłopot sprawia im wypełnienie najprostszych formularzy, zrozumienie ulotki dołączonej do lekarstw. 
  • Co piąty 15-latek nie rozumie takich tekstów, jak instrukcja obsługi czy przepisy ruchu drogowego.
  • Studenci matematyki (!) mają problemy z najprostszymi zadaniami na poziomie gimnazjalnym. Do tego dochodzi nieumiejętność podejmowania samodzielnych decyzji czy wyciągania wniosków.

Przypominam, że taki student matematyki ma za sobą 12 lat nauki szkolnej, a 15-latek - 8 lat. Osiem lat łażenia do szkoły i 15-latek nie nauczył się pisać bez błędów i czytać ze zrozumieniem!

I ja mam teraz uwierzyć, że jeżeli MEN zbierze o uczniach i ich rodzinach jakieś tam informacje, to poziom nauczania się od tego poprawi? 

Proszę MEN-u! To nie uczniów trzeba naprawiać, ale chory system oświatowy i o nim informacje sobie zbierajcie!

SIO powinien zostać zaskarżony nie dlatego, że zbiera za dużo informacji, lecz dlatego, że je zbiera! Po co mu one? Nie dla psa kiełbasa! VON!


Pozostałe komentarze:
-1--2--3--4--5--

-6--7--8--9--10--

-11--12--13--14--15--

-16--17--18--19--20--

-21--22--23--