Liczba jest istotą rzeczy.


Bieżące komentarze: matura z matematyki, oświata



Nauczyciele uczą, choć "nie warto"?

W ankiecie serwisu pracuj.pl 57 proc. nauczycieli stwierdziło, że nie warto uczyć. Wśród przyczyn takiego stanu rzeczy najwięcej z nich wskazało na:

  • brak szacunku ze strony uczniów - 72%,
  • stres - 62%,
  • brak szacunku i woli do współpracy ze strony rodziców - 61%.

Hm... Najwyraźniej wyniki ankiet zależą nie tyle od poglądów ankietowanych, co od zadawanych pytań. Ciekawe, czy pytano nauczycieli co sądzą o:

  • nieustających reformach systemu oświaty i ciągłych zmianach podstaw programowych, podręczników itp.
  • patologicznej papierkologi przy prowadzeniu dokumentacji szkolnej,
  • nonsensach prawa oświatowego, które:
  1. z ucznia czyni świętą krowę, która jeżeli się nie nażre szkolno-wiedzy, to przecież z winy nauczyciela, który winien ją nakarmić,
  2. z nauczyciela czyni podejrzanego o działanie na szkodę ucznia, i dlatego ten musi się wytłumaczyć z każdej wystawianej oceny.

Kiedyś reformatorzy oświatowi stawiali na tzw. "nauczanie problemowe" - że niby uczeń ma nie na pamięć, ale na rozum itd.itp. Było, minęło, teraz mamy inne "tryndy". Całą sprawę najlepiej podsumował znajomy anglista, podając swoją definicję nauczania problemowego:

Na czym polega nauczanie problemowe? To proste: wchodzisz do klasy i uczeń ma problem!

Banki zadań

Centralna Komisja Egzaminacyjna ogłosiła tworzenie tzw. "Banków zadań".
Jednocześnie CKE przygotowuje informatyczny system e-oceniania.
Oczyma wyobraźni widzimy radosną przyszłość: za kilka lat uczeń usiądzie przed komputerem, a ten go przeegzaminuje.

CKE nie będzie potrzebna, więc się samo-rozwiąże i nie będzie już realizować wesołych euro-projektów jak np. "Badania dotyczące rozwoju metodologii szacowania wskaźnika edukacyjnej wartości dodanej".
Jak bowiem powszechnie wiadomo już Archimedes udowodnił, iż granicznie bezbłędna aproksymacja jakiegokolwiek wskaźnika edukacyjnego nawet za pomocą nieznacznie krzywej lewoskrętnie prostej regresji jest jednym z siedmiu przypadków nierozwiązywalnych problemów logicznych zwanych kwadraturą koła lub robotą głupiego.

Nasza MINI STERKA kochana!

Nasza MINI STERKA oddała do tzw. "konsultacji społecznych" (zazwyczaj pytają o zdanie szefostwo jakichś organizacji; społeczeństwa jako takiego, nigdy - bo jak? referendum?) projekt rozporządzenia w sprawie oceniania.
W projekcie tym znalazł się zapis, że w promocji do następnej klasy nie przeszkadzają nawet dwie oceny niedostateczne. W ten sposób znalazła potwierdzenie popularna niegdyś teoria, że nie nauka, lecz chęć szczera zrobią z ciebie maturzystę.

Zszokowani są i nauczyciele i uczniowie, choć z zupełnie innych pozwodów.
Czekamy z niecierpliwością na następne pomysły resortu. Dzięki naszej kochanej MINI STERCE zorganizowaliśmy sobie w redakcji mały hazardzik: aktualnie obstawiamy w którym roku zlikwiduje obowiązek znajomości tabliczki mnożenia.

Gimnazjalisto-maturzysta

Zasiadłem wraz z uczniem III klasy gimnazjum nad tegorocznym arkuszem maturalnym - matura podstawowa z matematyki. Przeanalizowaliśmy zadania badając, czy dobry gimnazjalista dałby radę je rozwiązać. Cóż nam wyszło? Oto wyniki:
- 13 zadań zamkniętych było na poziome gimnazjum,
- z tzw. zadań otwartych gimnazjalista byłby w stanie uzyskać 8 punktów.
Razem daje to 21 punktów na 50 mozliwych, czyli 42%.
13% maturzystów tego egzaminu nie zaliczyło...

Czytelnictwo narodowe

Wyniki badań Biblioteki Narodowej i TNS OBOP: 62% badanych nie przeczytało w ciągu roku ani jednej książki.
Poszczególne elementy łamigłówki zaczynają się układać w całość:
- zadania maturalne na zrozumienie przeczytanego tekstu,
- epidemia błędów ortograficznych i językowych w internecie,
- słabiutkie wyniki osiągane w rozwiązywaniu zadań otwartych.

Tzw. zadania otwarte to zadania, które można rozwiązać pod warunkiem, że zrozumie się przeczytany tekst - i tu jest pies pogrzebany.
Rzeczywiście: naóka to tródna żecz!


Pozostałe komentarze:
-1--2--3--4--5--

-6--7--8--9--10--

-11--12--13--14--15--

-16--17--18--19--20--

-21--22--23--