Uzasadnieniem życia dla kundla jest cudza łydka.


Bieżące komentarze: matura z matematyki, oświata



Jak biurokracja oświatowa walczy z problemami, które wcześniej sama stworzyła

Ludzie zainteresowani egzaminem maturalnym są młodzi i nie mogą pamiętać, jak wyglądały sprawy około-maturalne kilkanaście lat wstecz. Nie jest istotne czym różniła się ówczesna matura od dzisiejszej. Ważne, że po zaliczeniu tego egzaminu wyniki były znane najpóźniej po kilku dniach.

Potem absolwenci wybierali sobie wymarzony kierunek studiów i na przełomie czerwca i lipca jechali na odpowiedni wydział uczelni, aby przystąpić do egzaminu wstępnego. Gdy mieli szczęście i terminy egzaminów wstępnych nie kolidowały ze sobą, mogli zdawać na dwa różne kierunki i na różnych uczelniach.

Po kilkunastu dniach otrzymywali pocztą zawiadomienie o przyjęciu (bądź nie) na pierwszy rok studiów. Jeżeli komuś powinęła się noga, mógł walczyć we wrześniu na dodatkowych egzaminach na te kierunki studiów, na które zostały jakieś wolne miejsca.

Co taki system gwarantował? Sprawiedliwość - lepszy wygrywał ze słabszym (była oczywiście możliwość łapówkarstwa w procesie rekrutacji, ale czy teraz jej nie ma?).

A co mamy teraz?
Co rok mamy egzamin maturalny, którego nie da się porównać z innymi. Nie dość, że w poszczególnych latach mamy różne stopnie trudności zadań, to jeszcze mogą być te egzaminy przeprowadzane na zupełnie innych zasadach. A punkty, które uzyskali maturzyści w procesie rekrutacji na studia ważą tyle samo. W tym roku szkolnym maturzyści boją się konkurencji absolwentów z lat poprzednich, bo jest niemal pewne, że średnie wyniki będą słabsze od tych, które poprzednie roczniki uzyskały pisząc łatwiejszy egzamin. W poprzednim roku szkolnym tylko 70% wszystkich starających o przyjęcie na studia stanowili świeżo upieczeni maturzyści, więc problem jest istotny.

Co w takiej sytuacji robi MENo-CKEowski eksperymentator? Kombinuje wprowadzenie od 2015 roku jakiegoś nowego wskaźnika, który trochę wyrówna oczywistą niesprawiedliwość ułomnego systemu: "Matura będzie oceniana także na skali centylowej, i to stanie się podstawą rekrutacji". A gdy po latach praktyka wykaże, że niesprawiedliwość wyłazi inną dziurą, wymyślą następny substytut sprawiedliwości i będą opowiadać, że to dla Waszego dobra, kochani maturzyści.

A to się porobiło...

Krążą słuchy, że dane przesyłane z poszczególnych OKE do Centralnej Komisji Egzaminacyjnej wywołują w Warszawie lekki niepokój, by nie rzec - panikę. Podobno tegorocznego egzaminu maturalnego nie zdał co trzeci maturzysta.

W ostatnich latach stało się zwyczajem przeciąganie na siłę takich osób, którym na maturze z matematyki zabrakło paru punktów do uzyskania 30% progu. Niezaprzeczalnym dowodem istnienia takich praktyk były ujawniane przez CKE wykresy przedstawiające ilość uzyskanych punktów przez ogół zdających. Na owych wykresach ilość maturzystów, którym zabrakło do sukcesu 1-3 punktów była zdumiewająco mała. Zapewne egzaminatorzy musieli zakładać mocniejsze okulary, dzięki którym mogli dostrzec pozytywy niewidoczne gołym okiem. Czy w tym roku będą musieli używać mikroskopu?

Jaka była tegoroczna matura z matematyki: łatwa, czy trudna?

Jak co roku słychać narzekania na poziom trudności zadań i to na obydwu poziomach. Do mnie również zgłaszają się maturzyści, zarówno ze swoimi opiniami w tej kwestii, jak i z pytaniami o moje zdanie. Zwracanie się o opinię nauczyciela matematyki mija się z celem, bo dla niego matura była łatwa - nie było zadań, w których trudne byłoby znalezienie metody rozwiązania. Stopień trudności zadania jest pojęciem subiektywnym - ważna jest trudność zadania dla maturzysty i nie ma lepszego miernika.

Dla ucznia tegoroczna matura powinna być łatwa. Jeżeli znał on wykładaną w szkole teorię w postaci definicji, twierdzeń, wzorów i (wykorzystując je) samodzielnie rozwiązywał różnorodne zadania i problemy matematyczne, to nie powinien mieć problemu z rozwiązaniem zadań na tegorocznym egzaminie maturalnym. A jednak je miał i dlatego większość twierdzi, że zadania były trudne. Dlaczego?

Od lat twierdzę, że szkoła czego innego uczy (schematów rozwiązań typowych zadań), a na egzaminie maturalnym czego innego się wymaga (umiejętności rozwiązania niezbyt może trudnych, ale niestereotypowych zadań). I stąd cały ten ambaras. Gdyby szkoła lepiej uczyła, to uczniowie twierdziliby, że w tym roku zadania były łatwe.

Pozostaje poczekać do ogłoszenia wyników. Zaobserwowałem, że w szacowaniu stopnia trudności matury dobrze sprawdza się średni wynik w kraju. Średnia kilka procent powyżej 50% to matura łatwa. Średnia kilka procent poniżej 50% to matura trudna. Poczekamy, zobaczymy.

Maturzysto, nie przegap okazji!

Fundacja Edukacyjna im. Jerzego Juzonia

Fundacja Edukacyjna im. Jerzego Juzonia organizuje III edycję stypendiów dla młodzieży. W roku akademickim 2014/2015 Fundacja zamierza przyznać 400 stypendiów wypłacanych w 10 miesięcznych ratach po 544zł.

Jeśli:

  • zdałeś egzamin maturalny w 2013 lub 2014 roku,
  • w roku akademickim 2014/2015 po raz pierwszy podejmujesz studia na polskiej wyższej uczelni,
  • mieszkasz na wsi lub w mieście poniżej 30 000 mieszkańców,
  • dochód na osobę w twojej rodzinie w 2013 roku nie przekroczył 1008 zł miesięcznie,

zapoznaj się z Regulaminem Fundacji i zarejestruj się na stronie Fundacji.

Rekrutacja będzie trwać od 1 lipca do 13 września 2014 (do godz. 16:00).
Brak ograniczeń co do kierunku studiów!
Cała operacja rekrutacji stypendystów odbywa się przez Internet.

Warunki przyznawania stypendiów w Regulaminie Fundacji na stronie www.fejj.pl
Wszelkie pytania prosimy kierować na styp.1rok@fejj.pl
Funpage na Facebook'u:
http://www.facebook.com/FundacjaEdukacyjnaImJerzegoJuzonia

Balony 2014

Maturzyści z pewnością pracowicie spędzają ostatnie dni przed egzaminem. Ładna pogoda kusi, więc nie jest łatwo zmusić się do pracy. Maturzyści z Krosna i okolic mają jeszcze gorzej ze względu na coroczną imprezę balonową i towarzyszące jej atrakcje. Balony nad Krosnem przesuwają się majestatycznie

i nie boją się samolotów...

Balony a matura z matematyki

Polecamy

Matmatura to internetowa aplikacja, która przygotuje Cię do matury z matematyki w Twoim własnym domu.

Matmatura uczy przez krótkie filmiki z wytłumaczonymi zagadnieniami oraz interaktywnym systemem z zadaniami. Uczniowie mogą pominąć to co jest za proste lub obejrzeć kilka razy to co jest dla nich trudne. System przyznaje punkty za obejrzane filmiki i zrobione zadania motywując ucznia i mówiąc mu na jakim etapie przygotowań do matury się znajduje.

Z takiej formy nauki korzystają uczniowie np. w Stanach Zjednoczonych, ze stron takich jak Khan Academy czy Grockit.com uczą się do egzaminów miliony osób.

Obecnie na serwis matmatura.net oferuje intensywny kurs "Matura w miesiąc" dla poziomu podstawowego i rozszerzonego, w którym tłumaczy maturalne pewniaki – zadania, które najczęściej pojawiają się na maturze.

Strona dostępna jest pod adresem www.matmatura.net

Pocałujta w ... wójta

W dniu 24 stycznia 2014 r. na adres Biura Organizacyjnego Ministerstwa Edukacji Narodowej wysłałem wniosek o weryfikację decyzji o dopuszczeniu do użytku szkolnego podręcznika do 4 klasy szkoły podstawowej "Matematyka wokół nas", którego autorami są Helena Lewicka i Marianna Kowalczyk.

Żadnej odpowiedzi do tej pory nie otrzymałem (mamy dziś 20 marca 2014 r.), a to oznacza, że pracownicy MEN mają obowiązujące prawo w głębokim poważaniu. Zgodnie z kpa:

  • Organ właściwy do załatwienia wniosku powinien załatwić wniosek bez zbędnej zwłoki, nie później jednak niż w ciągu miesiąca.
  • Niezwłocznie powinny być załatwiane sprawy, które mogą być rozpatrzone w oparciu o dowody przedstawione przez stronę łącznie z żądaniem wszczęcia postępowania lub w oparciu o fakty i dowody powszechnie znane albo znane z urzędu organowi, przed którym toczy się postępowanie, bądź możliwe do ustalenia na podstawie danych, którymi rozporządza ten organ.
  • O sposobie załatwienia wniosku zawiadamia się wnioskodawcę.
  • O każdym przypadku niezałatwienia sprawy w terminie organ administracji publicznej jest obowiązany zawiadomić strony, podając przyczyny zwłoki i wskazując nowy termin załatwienia sprawy.


Mój wniosek uzasadniałem tym, że dwa  rozdziały w/w podręcznika zawierają merytoryczne i dydaktyczne błędy. W rozdziałach tych przyjęto, że słowa "kąt prosty" nie są poprawną odpowiedzią na pytanie: "Podaj nazwę kąta, który ma miarę 90 stopni".

Absurdalności takiego ustalenia nie muszę uzasadniać. Jest dla mnie jasne, że sprawie ukręci łeb postronek zamilczenia. Autorki wspomnianego podręcznika pełniły lub pełnią funkcje "rzeczoznawcy" i "eksperta" MEN. Ciekawe, czy będą pracować nad nowym, obowiązkowym dla wszystkich SUPER-PODRĘCZNIKIEM, czyli najnowszym "pomysłem" naszej kabaretowej władzy.

Tadeusz Socha


Pozostałe komentarze:
-1--2--3--4--5--

-6--7--8--9--10--

-11--12--13--14--15--

-16--17--18--19--20--

-21--22--23--